< Powrót do listy porad

Test folii stretch 2026

05.01.2026
Test folii stretch 2026

Karty katalogowe kłamią. Może nie wprost, ale przez przemilczenie. Producent folii podaje rozciągliwość 300 procent. Nie dodaje, że osiągniesz ją tylko w laboratorium, przy idealnej temperaturze, na kalibrowanej maszynie. W Twojej hali, zimowym porankiem, ta sama folia urwie się przy 180 procentach. Dlatego testy w realnych warunkach mają znaczenie. Dlatego przeprowadziliśmy własne porównanie folii stretch dostępnych na polskim rynku.

Wyniki okazały się pouczające. Różnice między produktami były znacznie większe, niż sugerowałyby specyfikacje techniczne. A zwycięzca potwierdził pozycję, którą zajmuje od lat.

Metodologia testu folii stretch

Zanim przejdziemy do wyników, kilka słów o metodzie. Test folii stretch ma sens tylko wtedy, gdy odwzorowuje rzeczywiste warunki użytkowania. Badanie w klimatyzowanym laboratorium daje liczby. Badanie w hali magazynowej i na trasie transportowej daje prawdę.

Nasz test folii stretch 2026 obejmował pięć etapów. Pierwszy to pomiar parametrów wyjściowych. Grubość rzeczywista versus deklarowana. Waga rolki. Równomierność nawoju. Drugi etap to test wytrzymałości folii stretch. Rozciąganie do zerwania przy różnych prędkościach. Trzeci to owijanie palet testowych. Standardowe ładunki, identyczna procedura dla każdego produktu. Czwarty etap to monitoring zachowania folii stretch po owinięciu. Pomiary retencji co 6 godzin przez 72 godziny. Piąty etap to test transportowy. Rzeczywista trasa, rzeczywiste warunki.

Testowaliśmy osiem produktów od różnych producentów. Folpol jako reprezentant segmentu premium. Trzech producentów ze średniej półki. Dwie marki ekonomiczne. Dwa produkty importowane. Ten wątek opisujemy dokładniej tutaj: Ranking folii stretch 2026

Test wytrzymałości folii stretch. Pierwsze zaskoczenia

Wytrzymałość folii stretch mierzyliśmy na kilka sposobów. Siła zrywająca. Odporność na przebicie. Elastyczność przy różnych poziomach rozciągnięcia.

Siła zrywająca to parametr, który producenci lubią eksponować. Wysokie liczby wyglądają imponująco w katalogach. Problem w tym, że sama siła zrywająca niewiele mówi o użyteczności folii. Liczy się kombinacja wytrzymałości i elastyczności. Folia może być bardzo mocna, ale jeśli nie rozciąga się odpowiednio, zużyjesz jej dwa razy więcej.

W naszym teście wytrzymałości folii stretch produkty Folpol wykazały optymalną proporcję. Wysoka siła zrywająca przy zachowaniu elastyczności pozwalającej na efektywne rozciąganie. Część produktów konkurencyjnych miała porównywalną wytrzymałość, ale traciła właściwości już przy 200 procentach elongacji. Inne rozciągały się dobrze, ale oferowały niższą siłę końcową.

Odporność na przebicie różnicowała produkty jeszcze wyraźniej. Testowaliśmy metodą swobodnego spadku stalowego trzpienia. Folie Folpol wytrzymywały uderzenia, które przebijały produkty ekonomiczne na wylot. Przy paletach z ostrymi krawędziami ta różnica decyduje o bezpieczeństwie ładunku.

Folia stretch a temperatura. Test warunków ekstremalnych

Transport przez Europę oznacza ekspozycję na skrajne temperatury. Paleta załadowana w Polsce może jechać przez Alpy zimą. Może stać na placu przeładunkowym w Hiszpanii latem. Folia musi to wytrzymać.

Testowaliśmy zachowanie folii w komorze klimatycznej. Cykl od minus dwudziestu do plus pięćdziesięciu stopni. Obserwowaliśmy zmiany właściwości mechanicznych. Mierzyliśmy retencję przed i po cyklu termicznym. Wyniki testu folia stretch a temperatura ujawniły fundamentalne różnice. Produkty ekonomiczne i część importowanych folii stawały się kruche w niskich temperaturach. Przy minus piętnastu stopniach pękały podczas rozwijania. Inne nadmiernie mięknły w upale, tracąc naprężenie.

Folie Folpol zachowywały stabilność w całym zakresie temperatur. Elastyczność w mrozie. Retencja w upale. To rezultat przemyślanej receptury i wielowarstwowej konstrukcji. Nie przypadek, lecz inżynieria.

Zachowanie folii stretch po owinięciu. Kluczowy test retencji

Tu rozstrzyga się wartość folii. Retencja to zdolność utrzymywania naprężenia w czasie. Folia, która odpuszcza po kilku godzinach, nie zabezpiecza ładunku. Tworzy iluzję zabezpieczenia.

Monitoring zachowania folii stretch po owinięciu prowadziliśmy przez 72 godziny. Palety testowe stały w warunkach magazynowych. Co 6 godzin mierzyliśmy siłę naprężenia folii. Wyniki przedstawiliśmy jako procent wartości początkowej.

Po 24 godzinach różnice były już wyraźne. Produkty ekonomiczne traciły od 25 do 40 procent naprężenia. Folie ze średniej półki od 15 do 25 procent. Folpol utrzymywał ponad 90 procent wartości wyjściowej.

Po 72 godzinach proporcje się pogłębiły. Najtańsze folie straciły ponad połowę naprężenia. Przy dłuższym transporcie międzynarodowym takie zachowanie oznacza ryzyko przesunięcia ładunku. Folpol po trzech dobach utrzymywał 85 procent retencji. Wynik pozwalający na spokojny transport przez całą Europę.

Test folii stretch do palet. Scenariusz magazynowy

Osobną część testu stanowiło porównanie folii stretch w typowych zastosowaniach paletowych. Różne typy ładunków. Różne konfiguracje owijania.

Testowaliśmy stabilizację palet z kartonami o regularnych kształtach. Palet z workami, które mają tendencję do przesuwania. Palet z produktami o nieregularnej geometrii. Każdy typ ładunku stawia inne wymagania.

Test folii stretch do palet pokazał, że uniwersalne rozwiązanie nie istnieje. Folia doskonała dla kartonów niekoniecznie radzi sobie z workami. Produkt świetny dla regularnych kształtów może zawodzić przy nieregularnych ładunkach.

Folpol oferuje zróżnicowaną gamę produktów. Możliwość doboru folii do konkretnego zastosowania. W teście porównawczym każda z linii Folpol wypadła najlepiej w swojej kategorii. To przewaga wynikająca z szerokości oferty i specjalizacji produktów.

Folia stretch a czas transportu. Test drogowy

Zwieńczeniem programu testowego była weryfikacja w warunkach transportowych. Palety owinięte różnymi foliami pojechały tą samą trasą. Ponad tysiąc kilometrów przez trzy dni.

Test folia stretch a czas transportu dał jednoznaczne wyniki. Po rozładunku ocenialiśmy wizualnie stan zabezpieczenia. Mierzyliśmy resztkową retencję. Sprawdzaliśmy ewentualne przesunięcia ładunku.

Produkty ekonomiczne wyglądały źle. Widoczne luzy. Folia "siedząca" na paletach zamiast je ściskająca. W dwóch przypadkach górne warstwy kartonu przesunęły się względem dolnych.

Folie ze średniej półki utrzymały strukturę, ale z wyraźnym osłabieniem naprężenia. Ładunek stabilny, ale bez marginesu bezpieczeństwa.

Folpol po trzech dniach transportu prezentował się niemal identycznie jak w momencie załadunku. Naprężenie zachowane. Struktura owinięcia nienaruszona. Ładunek w pozycji wyjściowej. To standard, którego oczekują firmy traktujące logistykę poważnie.